• Pierwszy z Brzegu
  • Pierwszy z Brzegu
  • Pierwszy z Brzegu
  • Pierwszy z Brzegu
  • Pierwszy z Brzegu

dołącz do nas fb

Newsletter

Imię:

E-mail:

Piękno czerwonej cegły

Cegielnia w Pogalewie Małym w swej obecnej formie została zbudowana w 1928r.

Wygląda jak ze starych pocztówek, z naturalną czerwienią cegły. Gdy wejdziemy do środka, poczujemy delikatny zapach świeżej glinki. Cegielnia w Pogalewie Małym koło Brzegu Dolnego, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Wrocławia, to miejsce magiczne. Tu wciąż jakby czuć klimat XIX wieku. Daje wrażenie podróży w czasie. Warto ją przebyć poznając przy tym proces powstawania cegły.

Lubię to miejsce. Jest jak skansen, w którym wciąż produkuje się wysokiej jakości cegły. W Europie jest ich coraz mniej. Jeszcze przed kilkudziesięciu laty podobne cegielnie zobaczyć można było w wielu miejscowościach. Dostarczały podstawowego materiału budowlanego dla mieszkańców okolicznych miejscowości.

My też potrafimy

O historii tradycyjnych cegielni, uczących pokory technologiach i konkurowaniu na współczesnym rynku opowiadają Edward i Michał Susowie, właściciele zakładu. W obecnej formie powstał w 1928r. i był wówczas bardzo nowoczesny. Produkował głównie dachówki. Zachowały się jeszcze egzemplarze z napisem „Pogolau Werke”. Upaństwowiony w latach PRL wytwarzał niemal wyłącznie cegłę dziurawkę. Postawiony w stan upadłości, został przejęty w 1996 roku przez Edwarda Susa, wcześniej pracownika naukowego Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. - Chciałem się przekonać czy potrafię coś jeszcze, poza nauczaniem, robić – wyznaje i zaraz dodaje: - Chciałem też pokazać Niemcom, że my, Polacy, też potrafimy coś robić! Moim marzeniem było móc z sukcesem konkurować na ich własnym rynku. I teraz szefowie niemieckich firm gratulują nam jakości. Mówią, że to jest spitzeklasse!

Produkcja wielu kształtek to praca rzemieślnicza.

Przyznaje przy tym, że duża w tym zasługa świetnego surowca. Dzięki niemu można tworzyć nie tylko ceramikę budowlaną, ale też użytkową. Choćby dzbany, misy, donice, figury i rzeźby. Jedna z klientek wykonała z glinianych płytek nie tylko podłogi w pokoju i kuchni, ale też elementy wyposażenia, np. kuchenne blaty. Wnętrze wygląda pięknie i oryginalnie. To coś, czego sąsiad na pewno nie ma!

Glina jak złoto

Dobra glina to podstawowy warunek powstania dobrej ceramiki. Każda glina ma swoją własną charakterystykę. Niemieccy specjaliści twierdzą, że najlepsze złoża zostały już wyeksploatowane, więc trzeba wydobywać pokłady o niższej jakości. W Polsce to zjawisko również zaczyna być zauważalne. W złożach jest coraz więcej margli wpływających na niższą jakość wyrobów. Dlatego przerób gliny musi być znacznie dokładniejszy, a jego koszty rosną.

Pokłady gliny z Pogalewa należą do najlepszych w Europie. Michał Sus, współwłaściciel cegielni: - Z samej gliny, piasku i wody – dzięki bardzo plastycznemu materiałowi – możemy wykonywać formy, które w przypadku innych glin albo nie są możliwe do wykonania, albo wymagają dodawania komponentów, dzięki którym glina będzie bardziej plastyczna. Nasza glina pozwala też wypalać się w wysokich temperaturach, więc nie trzeba stosować żadnych domieszek. Dzięki temu sterując tylko dopływem powietrza możemy uzyskać całą gamę kolorów, od jasnych oranżów do ciemnokarminowych.

Edward Sus: - Tę cegłę można wypalać w temperaturze 930 stopni C, ale także 1080 stopni C, kiedy to następuje proces klinkieryzacji. Interwał spiekania, czyli temperatura graniczna dla gliny, gdy zaczyna ona płynąć, wynosi 1346 stopni C. Czyli u nas margines jest ogromny. A są gliny, dla których wynosi on kilka, kilkanaście stopni. Wystarczy drobny błąd, by wypał był nieudany.

W suszarniach wyroby oczekują na wypał.

Piec kręgowy

Zamówienia napływające do Pogalewa z Europy Zachodniej, szczególnie związane z renowacją zabytków, często zawierają dwa warunki: produkty muszą być wypalane w piecu kręgowym, a wypał musi być węglowy. Kontrahenci mają takie wymagania, bowiem u nich dominują nowoczesne piece tunelowe - opalane gazem ziemnym lub olejem – co zapewnia identyczną temperaturę w każdym punkcie. To dlatego gotowa ceramika jest tak jednolita kolorystycznie.

Niemieccy odbiorcy podkreślają zróżnicowaną kolorystykę produktów z Pogalewa, dzięki czemu mury „żyją”, mają indywidualny charakter. Ta gra kolorów powstaje dzięki zróżnicowaniu temperatur w strefie ogniowej pieca kręgowego Fryderyka Hoffmana. Mający półokrągłe sklepienia piec zastawia się w pełni materiałem, pozostawiając jednak kanały na wędrówkę ognia i dymu. Przez to niemożliwe jest uzyskanie jednakowych warunków wypału. W każdym punkcie jest inna temperatura, dzięki czemu te wyroby mogą być tak różne.

Proces technologiczny

Wypał prowadzony jest w olbrzymim piecu kręgowym.

Najpierw trzeba wydobyć glinę z odkrywkowej kopalni. Do gliny dodawane jest od 20% do 35% drobnoziarnistego piasku pochodzenia... morskiego, który wydobywany jest w pobliskiej wsi. Glina i piasek trafiają do gniotownika, który rozdrabnia surowiec. Stamtąd masa jest przekazywana na walce, gdzie poddawana jest przecieraniu. Później dodatkowo jest rozdrabniana na przecieraku sitowym. Wreszcie trafia do mieszadła i prasy. Tam, przy pomocy przygotowanych wylotników – uwzględniających skurcz suszarniczy i wypałowy - formowane są wyroby.

Przygotowane produkty są przewożone do komór suszarniczych. Czas takiego procesu może trwać od 1 dnia do 2 miesięcy. W komorach znajdują się czujniki temperatury i wilgotności. Inaczej się suszy np. cegłę gotycką, ważącą w stanie surowym około 12 kg, a inaczej lekkie kształtki. Wszystko po to, by stopniowo wyprowadzić z nich wodę.

Po suszeniu – które trwa od 4 do 12 dni - wyrób trafia do pieca. Proces wypału, czyli podgrzewania, wysuszania i wypalania trwa około tygodnia. Każdy wyrób wypala się inaczej. Przy 200 stopniach C następuje pozbycie się tak zwanej wody zarobowej, dodanej do gliny by zwiększyć jej plastyczność. Przy 600 stopniach C – wody chemicznie związanej w glinie.

Cały proces w przypadku cegły gotyckiej trwa co najmniej 6 tygodni: 1 tydzień trwa projektowanie, a 5 tygodni – proces technologiczny. W przypadku typowej cegły jest krótszy i wynosi 4 tygodnie. Każda jego faza, począwszy od fazy produkcji cegły surowej, przez suszenie, wypał i sortowanie jest fazą sterowaną. Edward Sus: - Piece kręgowe charakteryzują się dużym współczynnikiem bezwładności. W wielu momentach atmosfera wypału jest przypadkowa. U nas jednak jest sterowana, gdyż zmodernizowaliśmy system wypału regulując ciąg powietrza, podawanie węgla i temperaturę.

Wejście do pieca, i niepewność jakie będą cegły, jakie otrzymały wzorki.

Utrzymanie właściwego czasu w trakcie wytwarzania ceramiki jest bardzo ważny. - Ona wymaga spokoju – przyznaje właściciel cegielni. - Nie można iść na skróty poprzez technologiczne procesy. Nauczyłem się pokory. Przekonałem się, że ceramiki się nie oszuka próbując skrócić jakiś proces.

Dobra cegła jest sztuką

Cegielnia wytwarza cegły klasyczne, gotyckie, płytki, także rozmaite kształtki w najróżniejszych formach i dachówki. Może również wykonywać odlewy. Część cegieł poddawana jest piaskowaniu, dzięki czemu uzyskują wygląd materiału wytworzonego przed kilkuset laty, a mimo to zachowującego parametry nowoczesnych cegieł klinkierowych. Michał Sus: - Nasze produkty rokrocznie przechodzą badania kontrolne w certyfikowanych laboratoriach. Dlatego wiemy, że spełniają wszystkie europejskie normy. Na przykład nasiąkliwość jest parametrem również przez nas sterowanym. Wszystko zależy od tego jaki efekt zamierzamy uzyskać. Jeśli materiał ma być przeznaczony do renowacji zabytków, jego nasiąkliwość, jak i inne parametry, muszą być dobrane do tego materiału, który nasz produkt ma uzupełnić. Górna granica tego parametru jest otwarta, natomiast w przypadku dolnej jesteśmy w stanie osiągnąć ją na poziomie nawet 1 procenta.

Wyroby z gminy Brzeg Dolny utrzymują równie wysokie także inne parametry. Na przykład kostka brukowa wytrzymuje nacisk 72 N/mm kwadratowy. Dla porównania standardowa kostka betonowa wytrzymuje nacisk 40 N/mm kwadratowy. Z cegieł wznoszone są nawet bardzo wysokie budynki, a do tego ich elewacje uzyskują indywidualny charakter. Niemieccy inwestorzy chcą, żeby cegła nie była gładka, tylko żeby miała własną fakturę. Dlatego nietypowy klinkier jest coraz bardziej poszukiwany, nie tylko w Zachodniej Europie, ale także w Polsce.

Cegły, kształtki, płytki są piękne. Z odcieniami grafitu i złota.

Miejsce przy potentatach

Polski rynek ceramiki budowlanej opanowali producenci z Niemiec, Austrii i Danii. Edward Sus: - Przyjeżdżają do nas ich przedstawiciele i przyznają, że nasza cegielnia jest już ostatnią w Polsce z tych, które chcieliby przejąć.

Michał Sus: - My z nimi się nie ścigamy. Jesteśmy małą firmą. To, co wykonujemy, traktujemy jako wyzwanie. Staramy się trafiać do dwóch rodzajów odbiorców: konserwatorów zabytków nadzorujących renowacje, oraz wymagających inwestorów. Dostęp do nowoczesnych technologii, skala produkcji i sieć dystrybucji potentatów są na bardzo wysokim poziomie. Staramy się więc zagospodarować nisze rynkowe, które oni pozostawiają. Nasza cegła jest droższa. Z moich obserwacji wynika, że ten segment rynku rośnie. Docierają do nas klienci szukający cegieł, które nie są równe, wyfrezowane, za to mają grę kolorów. Wydaje mi się, że minęło to zachłyśnięcie się czerwonym, jednolitym klinkierem, obserwowane na początku lat 90.

Klienci przywożą do Pogalewa Małego stare kształtki, albo rysunki techniczne, a pracownicy cegielni opracowują kształtkę uwzględniając stopień skurczliwości i barwę. Niektórych kształtek nie udaje się uformować maszynowo, więc firma współpracuje z Wydziałem Ceramiki na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Wówczas powstają nietypowe ornamenty, dekoracje na kształtkach.

Edward Sus: - Jeśli ktoś chce w porozumieniu z architektem nadać budynkowi indywidualne piętno, sięga do naszych materiałów. Duże koncerny oczywiście byłyby w stanie wyprodukować taki wyrób jak nasz, ale koszty byłyby bardzo wysokie.

Edward Sus  i kolekcja kształtek pokrytych szkliwem.

Cegła a architektura

- Jedynym kłopotem jest to, że nasze materiały wymagają znacznej fachowości od wykonawców prac budowlanych. Nasze mury buduje się inaczej niż te z klinkieru wysokoprzemysłowego – przyznaje Michał Sus. - Bywa więc, że inwestor rezygnuje z naszej cegły, bo nie jest w stanie znaleźć odpowiedniego wykonawcy. To dla nas obecnie jeden z trudniejszych problemów. Zamiast pracować nad rozwojem dystrybucji, musimy skupić się na wydawaniu materiałów szkoleniowych dla budowlańców. Spełniamy przy tym oczekiwania architektów – zapewnia właściciel.

Spełniają także wymagania konserwatorów, bo przed wiekami na przykład w Niemczech były tylko dwa rodzaje gotyckiej cegły. Tymczasem w Polsce nie była ona „znormalizowana”. Różniła się zależnie od regionu. Dlatego rewitalizacja budynków wymaga od cegielni dostosowania się do wymiarów cegieł stosowanych przy budowie danego obiektu. W Pogalewie Małym możliwe jest nie tylko ręczne formowanie wyrobów, ale też modyfikacja ich lica: piaskowanie surowego wyrobu nadające mu charakter zwietrzałej powierzchni, ryflowanie, czyli odciskanie wklęsłego reliefu na licu, zagniecenia rogów, krawędzi.

Przekraczanie granic czasu

Cegły, kształtki i płytki z cegielni Ceramsus z Pogalewa Małego zostały dotychczas wykorzystane w kilkudziesięciu prestiżowych renowacjach, między innymi oddając charakter późnego średniowiecza na Wawelu, w Malborku, ponadto - pałacu w Wilanowie. Użyto ich także przy renowacji murów warszawskiej Starówki, kościoła oo. franciszkanów w Wilnie, katowni w Gdańsku, twierdz na Westerplatte i Wisłoujściu, wież ciśnień w Berlinie i Wrocławiu, ratusza w Toruniu.

Cegielnia to zabytek architektury przemysłowej.

Ceramika z Pogalewa trafia też do nowych obiektów. Choćby na elewację Federalnej Drukarni w Berlinie. W Polsce najoryginalniejszym chyba obiektem ostatnich lat, w którym wykorzystano tę ceramikę, jest Pawilon Wystawienniczo-Informacyjny Wyspiański 2000 w Krakowie. Obiekt wtapia się w zabytkową strukturę królewskiego miasta. A jednocześnie, gdy mu się przyjrzeć, otwiera przed nami swoje tajemnice.

Jego projekt opracował Krzysztof Ingarden, jeden z najbardziej cenionych polskich architektów. Budynek posiada fasadę składającą się z ceramicznych płytek, zamocowanych pionowo na metalowych prętach. Mogą obracać się wokół swojej osi, jak żaluzje, by oświetlić trzy witraże Stanisława Wyspiańskiego, przedstawiające świętego Stanisława, Kazimierza Wielkiego i Henryka Pobożnego. - Nie wierzono, że te kształtki, wykonane z klinkieru metodą ciągnioną, uda się zrobić. A ja się podjąłem i udało się! – Edward Sus szeroko się uśmiecha i zaprasza ceramików, rzeźbiarzy poszukujących nowych wzorów. To już nie jest zwykła cegielnia, w której powstają proste cegły na mury i domy. Tu powstaje już także ceglana galanteria współtworząca nowe trendy.

To także kultura

W zalewie taniej produkcji o urodzie taniego plastiku, bez indywidualnego charakteru coraz wyraźniejszy jest powrót do wytwórczości niemal rzemieślniczej, podnoszącej estetykę naszego otoczenia. Stare zakłady, o tradycji produkcji sięgającej kilkudziesięciu, a nawet kilkuset lat wstecz, pełnią funkcje nie do przecenienia, choć często są niedoceniane. A przecież stanowią nie tylko element współczesnej ekonomii, ale również cenne świadectwo kultury i elementy krajobrazu.

Cegła ma naturalny, pomarańczowy kolor.

Cegielnia w Pogalewie Małym powinna być wsparta przez Gminę Brzeg Dolny, choćby poprzez budowę drogi – to tylko 200 metrów. Gmina może także promować się wspólnie z cegielnią.

To wreszcie miejsce dla szkolnych wycieczek. Cegielnia ma bardzo wysoką wartość. Jest czynnym zabytkiem, a więc kulturowym, historycznym skarbem. Elementem naszej regionalnej tożsamości.

Tekst i zdjęcia: Tomasz Wlezień

 

Copyright by Pierwszy z Brzegu 2013 | Projekt i wykonanie ICVision.pl 2013